Obecne chyba na wszystkich Wigilijnych stołach. Z gotowaną kiszoną kapustą i suszonymi grzybami. Ja polecam użyć suszonych prawdziwków, po przekrojeniu mają biały środek, który ładnie wygląda w farszu. Jeśli użyjemy np. suszonych kozaków mogą one zabarwić farsz na ciemny kolor.


CO I JAK

FARSZ

  • Suszone grzyby dokładnie myję, namaczam przez całą noc lub dłużej.
  • Grzyby gotuję przez ok. 30 minut w wodzie w której namaczały się przez noc.
  • Wyjmuje z wody, studzę i kroję w ok. 3 centymetrowe paski.
  • Kiszoną kapustę płuczę, przekładam na sitko.
  • Marchewki myję, obieram i ścieram na grubej tarce.
  • W garnku zagotowuję wodę, na wrząca wodę wrzucam kapustę i startą marchewkę. Gotuję do czasu aż kapusta będzie miękka (czas gotowania zależy od kapusty ale u mnie trwało to około 30 minut).
  • Przekładam na sitko, pozostawiam do wystygnięcia.
  • Kiedy kapusta nie będzie już gorąca wyciskam ją z pozostałej w niej wody.
  • Przekładam na deskę do krojenia i kroję w ok. 3 centymetrowej długości paski (kapusta zazwyczaj krojona jest maszynowo na bardzo długie włókna, takie ciągnące się nitki nie są wygodne do faszerowania pierogów dlatego muszę ją pociąć).
  • Cebulę obieram, drobno kroję, przekładam na dużą patelnię i szklę na maśle lub na oleju do czasu aż będzie miała złoty kolor.
  • Następnie na patelnię wrzucam pokrojone grzyby oraz kapustę z marchewką, całość podgrzewam i mieszam.
  • Zdejmuję z ognia, doprawiam solą i pieprzem oraz kilkoma łyżkami oliwy – aby zrobiła się „śliska”.

PIEROGI

  • Mąkę przesiewam do miski, dodaję sól.
  • Masło rozpuszczam na patelni, dodaję do mąki.
  • Zagotowuję wodę i gorącą wylewam na mąkę z masłem – zaparzając tym samym mąkę.
  • Mieszam widelcem a następnie wyrabiam na gładkie ciasto.
  • Połowę ciasta zawijam w plastikową torebkę aby nie traciło elastyczności.
  • Pozostałą połowę ciasta wykładam na oprószony mąką blat lub stolnicę, cienko rozwałkowuję i wycinam szklanką okręgi.
  • Na środek każdego kółka kładę farsz (u mnie ok. 3/4 łyżeczki na jeden pieróg), składam na pół i zlepiam brzegi (uważam aby zrobić to jak najszczelniej, aby farsz nigdzie się nie wydostał).
  • Gotowe pierogi układam na stolnicy pod przykryciem z czystej ściereczki – aby nie wyschły. Powtarzam z drugą połową ciasta.
  • W dużym garnku zagotowuję osoloną (jak na makaron) wodę. Na mocno wrzącą wodę wrzucam ok. 10 pierogów, kiedy woda znowu się zagotuje zmniejszam ogień aby tylko lekko bulgotała.
  • Pierogi gotuję przez ok. 2 minuty od momentu kiedy wypłyną na powierzchnię. Już po półtorej minuty warto wyjąć jednego i sprawdzić czy jest już gotowy.
  • Podaję od razu po wyjęciu z wody lub obtaczam je w rozpuszczonym maśle lub oliwie, rozkładam na dużych talerzach tak aby się nie pozlepiały, studzę. Przekładam do zamykanych pojemników i trzymam w lodówce lub zamrażalniku (zależnie od tego za ile chcemy je podać). Przed podaniem odsmażam pierogi na patelni lub podgrzewam w piekarniku.